Z kim najszybciej nauczysz się języka?

Z kim najszybciej nauczysz się języka?

W ostatnich miesiącach dosyć głośno się zrobiło wokół tematu korepetycji. Jest to głównie wynik reformy edukacji, która spowodowała przepełnienie w szkołach, liczne klasy, a co za tym idzie kiepska jakość nauczania. Nie ma podejścia indywidualnego w szkołach gdzie panuje chaos, a każdy dzień to survival 🙂 Stąd też decyzja wielu osób, nie tylko rodziców, o dodatkowym wspomaganiu edukacji w postaci korepetycji. Pomimo, że nie uczę dzieci ani młodzieży, a moja oferta skierowana jest głównie do kobiet, które koncentrują się na przełamaniu bariery językowej i doskonaleniu umiejętności mówienia, to temat dotyczy mnie jak najbardziej z racji tego, że jestem szczęśliwą mamą 9latka i długo zastanawiałam się nad najlepszą opcją dokształcania młodego pod kątem językowym 🙂 Nie jestem zwolenniczką rodzinnego przekazywania wiedzy w tym przypadku i tak jak żona, która uczy się jeździć samochodem powinna sobie znaleźć profesjonalnego instruktora, a nie męża, tak fakt, że uczę angielskiego nie oznacza, że powinnam uczyć własne dziecko 🙂 Oczywiście wspomagamy się na różne sposoby, gry, zabawy, piosenki po angielsku kiedy spędzamy razem czas, ale to tyle. Jeśli chodzi o lekcje prywatne, korepetycje wybór jest ogromny co wcale nie ułatwia nam podjęcia decyzji kto będzie odpowiedni, dlatego dzisiejszy wpis przychodzi Wam z pomocą i mam nadzieję, pomoże rozwiązać ten dylemat 🙂

1. Studenci/ Osoby bez przygotowania pedagogicznego/certyfikatu językowego.

Nie bez przyczyny umieściłam tę grupę na mojej liście. Jeżeli zależy nam na osobie, która pomoże naszemu dziecku w lekcjach, cierpliwie wytłumaczy matmę, angielski i zastąpi nas w odrabianiu zadań domowych za niewielkie pieniądze to jest to jak najbardziej słuszny wybór 🙂 Nie jest nam wówczas potrzebny certyfikat lub ukończona szkoła z tytułem magistra. Tak wiem, istnieją różniaste opinie na temat odrabiania zadań domowych, ale o tym innym razem 🙂 Jeśli czujesz, że kolejne działanie typu : Kasia miała w koszyku 5 zielonych jabłuszek….co zrobiła z tymi gruszkami i dlaczego szarlotkę upiekła babcia 🙂 doprowadzi Cię do rozstroju nerwowego to chyba lepiej skorzystać z pomocy sympatycznej, młodej osoby, która zrobi to dla Ciebie. Korzyść podwójna, Ty odpoczywasz po ciężkim dniu w pracy i zregenerujesz siły, dziecko w spokoju i w miłej atmosferze odrobi zadanie domowe, bez stresu dla obu stron.

2.Szkoła językowa.

I tu mamy dwie opcje. Grupy do 6 osób są idealne dla osób, które chcą się przygotować do egzaminów, dysponują mniejszym budżetem i lubią, gdy uwaga lektora nie skupia się tylko na nich jak to ma miejsce w przypadku zajęć indywidualnych. Plus takich zajęć? Poznajemy nowe osoby, mamy dostęp do różnych innowacji, które wprowadzają te bardziej nowoczesne szkoły ( biblioteki online, dodatkowe konwersacje z nativem, zorganizowane obozy lub kolonie językowe, wyjazdy zagraniczne ), wyrabiamy w sobie systematyczność, bo skoro już zapłaciliśmy za zajęcia, podpisaliśmy umowę to musimy iść 🙂 Druga opcja to grupy powyżej 8 osób. I to są zajęcia, według mnie, towarzyskie 🙂 Tu możemy sobie pogadać o wszystkim i o niczym, generalnie zależy nam na miłym spędzeniu czasu niż na nauce. W grupie gdzie mamy 12 osób, zdecydowanie chodzi o ilość, a nie o jakość. I uważam nie ma w tym nic złego, bo przecież nie każdy uczy się do egzaminu. Jeśli masz dużo wolnego czasu, chcesz mieć jakiś kontakt z językiem, a przy okazji poznać nowe osoby to jest to opcja dla Ciebie.

3.Native.

Czyli osoba, której językiem ojczystym jest język angielski. Świetna opcja dla osób, którym nie zależy na egzaminach, ale chciałyby mieć kontakt z żywym językiem. Są na poziomie minimum B1 i zależy im najbardziej na konwersacjach, swobodnej komunikacji, dysponują zdecydowanie większym budżetem. Nie jest dla nich istotna gramatyka czy inne umiejętności jak pisanie, czytanie i zdecydowanie nie zależy im na przygotowaniu metodycznym lektora.

4.Zajęcia indywidualne z polskim lektorem/ nauczycielem/trenerem językowym.

Zdecydowanie opcja dla wszystkich, którzy chcą mieć szybkie i widoczne postępy w nauce, bez względu na to czy przygotowują się do egzaminów czy chcą doskonalić wybraną umiejętność językową. Przewaga takich zajęć nad pozostałymi leży właśnie w lektorze/trenerze polskiego pochodzenia 🙂 Doskonale wie i rozumie z czym mogą się borykać jego uczniowie, gdyż sam przez to przeszedł. Ma przygotowanie metodyczne i pedagogiczne, dzięki czemu wie jak dostosować i przygotować materiały, żeby były one autentyczne, angażujące i inspirujące do nauki. Ponadto nauka one-to-one koncentruje się tylko na uczniu i jego potrzebach. Dobry trener potrafi przełamać wszelkie bariery językowe, pozwala na autonomię i szanuje wiedzę swoich uczniów. Nie traktuje siebie jako źródło, ale sposób na osiągnięcie celu. Trzeba się jednak przygotować na to, że koszt będzie na pewno większy niż w szkołach językowych.

Ostatnia rzecz, którą chciałabym dodać to różnica między nauką języka, a korepetycjami 🙂 Otóż na korepetycjach koncentrujemy się głównie na tym co przerabiamy w szkole, nadrabiamy zaległości, przygotowujemy się do testów, są to bardziej zajęcia wyrównawcze, natomiast nauka lub coaching językowy zawiera w sobie dużo więcej i obejmuje naukę umiejętności językowych, ale również strategie uczenia się języka, wykorzystując dostępne metody, otwiera na świat, kulturę, stajemy się trochę innymi ludźmi dzięki tej wiedzy. Nowy język to okno na świat, to możliwość spojrzenia na rzeczywistość zupełnie innymi oczami. Dobry trener/nauczyciel wyposaży nas w konkretne narzędzia do tego abyśmy sami stali się poszukiwaczami wiedzy, pogłębiali ją i cieszyli się z tej podróży. Myślę, że ta refleksja ułatwi Wam wybór właściwej osoby i będziecie wiedzieć przede wszystkim czego możecie się spodziewać i oczekiwać podejmując decyzję.

Mam nadzieję, że wskazówki w dzisiejszym wpisie były pomocne, a chętnych gorąco zapraszam do dzielenia się swoimi uwagami na ten temat 🙂 Jaki rodzaj zajęć u Was się sprawdził? A może macie inne spostrzeżenia?

Have a lovely day today 🙂