Jak zacząć uczyć się języków?

Jak zacząć uczyć się języków?

Z racji nowego roku 2019 i postanowień noworocznych, które wielu z nas robi w tym okresie, chciałabym napisać kilka słów o tym jak w ogóle zacząć uczyć się języka. Nowy rok, nowy początek, to co było już się nie liczy, więc w sumie to tak jakbyśmy zaczynali wszystko od początku. Fajne uczucie bo w sumie odciąża nas to od balastu niepowodzeń ubiegłego roku :), jeśli oczywiście takowe były:) Nauka języka jest często na wysokim miejscu jeśli chodzi o postanowienia noworoczne, obok schudnę i zadbam o siebie, będę mniej pracować, a więcej spędzać czasu z rodziną, przyjaciółmi, psem…No właśnie to dlaczego pojawia się co roku, regularnie i rzadko mamy w sobie tyle zapału, żeby starczyło nam go chociaż do wiosny?

W tej serii artykułów JAK ZACZĄĆ UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW chcę podzielić się z Wami moimi przemyśleniami oraz dać kilka wskazówek na to aby zwiększyć swoje szanse i w przyszłym roku zmienić swoje postanowienie noworoczne i naukę języków skreślić z listy 🙂

1. Know your why – but why?

Poznaj swoje DLACZEGO. To pierwsza i najważniejsza chyba sprawa, która będzie dawała Ci kopa wtedy gdy wszystko inne zawiedzie:) Poświęć chwilę czasu na to, aby porozmawiać ze sobą i dowiedzieć się po co Ci tak naprawdę znajomość tego języka. Dla niektórych egzamin, lub inny podobny test życiowy będzie na tyle motywujący, że to wystarczy. Pamiętam kiedy rozpoczynałam swoją historię z nauką języka angielskiego w szkole podstawowej to bardzo lubiłam Panią od angielskiego 🙂 i o ile ten argument jest ok jeszcze w szkole średniej to później nasz entuzjazm związany z osobą, która nas uczy drastycznie maleje ( no chyba, że Pan/i od angielskiego staje się Twoją żoną, mężem itd. bo i takie historie znam :)) Tak naprawdę, gdy zaczęłam uczyć się do egzaminu FCE w Holandii gdzie mieszkałam przez rok, moja nauka stała się bardziej systematyczna, ponieważ czułam ten bacik nad sobą i dopiero to mnie dyscyplinowało, żeby sięgać codziennie do książek i przygotowywać na własną rękę. Moim celem było zdać i dostać się na wymarzone studia- wtedy była to filologia angielska 🙂

Ok, ale co jeśli nie chcę zdawać egzaminów tylko uczę się dla własnej przyjemności? No właśnie z tą przyjemnością to jest trochę jak z silna wolą, niby jest, ale przecież małe co nieco nie zaszkodzi – miałam przecież taki ciężki dzień 🙂 i w ogóle wkurzyła mnie szef/owa, mąż, a dzieci przyniosły uwagę ze szkoły. Wtedy wola słabnie i czasu nie ma na ‚przyjemności’, bo przecież trzeba ten chaos ogarnąć, a nie tracić na fanaberie jakieś 🙂 Tak to już z nami kobietami jest, bardzo ciężko nam myśleć o sobie i sprawiać nawet te drobne ‚przyjemności’ bez wyrzutów sumienia. Jak to jest z facetami? Nie wiem i szczerze powiem z chęcią poznam opinie Panów na temat uczenia się języków dla ‚przyjemności’ 🙂

Powodów można by mnożyć wiele i dla każdego sprawdzać się będzie coś innego, nowa praca, wyjazd zagraniczny, znajomość, podróżowanie,.. ale dopóki nie ustalimy tego sami z sobą to niestety nic z tego nie wyjdzie. Dlatego poświęć sobie pół godziny (na spacerze na przykład w ciszy i spokoju) i zadaj sobie pytania:

Dlaczego chcę się uczyć języka…?

Co mi da znajomość języka..?

Jakim będę człowiekiem gdy już osiągnę swój cel?

Jak zmieni się moje życie?otoczenie?praca?przyjaciele?znajomi?miejsce zamieszkania?sposób życia?

Co będę mógł robić gdy to osiągnę?

Może się to wydawać niepotrzebne i na wyrost, ale uwierz, że tak właśnie uczą się Ci, którzy uczą się języków przez całe życie i znają ich kilkanaście:)

Jeśli zobaczysz już siebie w przyszłości i masz ten obrazek przed oczami to będzie Ci łatwiej, żeby przejść do kroku drugiego jakim jest:

2. Ustal swoje cele SMART.

Większość z nas miała do czynienia z celami SMART, więc nowego lądu nie odkrywam:) Jak jednak wygląda w praktyce ustalanie celów językowych zgodnych z założeniami SMART? Załóżmy, że chcemy jechać do kraju anglojęzycznego za pół roku. Mamy dosyć tej pracy, chcemy zmienić otoczenie, zobaczyć coś nowego, spróbować siebie w czymś innym-podjęliśmy decyzje, znamy nasze WHY. Ustalamy cele dotyczące umiejętności językowych, nad którymi chcemy pracować i powinny one być :

S- specific, czyli konkretne, wiesz doskonale czego chcesz się nauczyć (chcę osiągnąć poziom B2, bo ten poziom gwarantuje mi swobodną komunikację w mojej wymarzonej pracy),

M- measurable, czyli możliwe do zmierzenia, będziesz wiedział kiedy je osiągniesz ( pod koniec miesiąca będę potrafił opowiedzieć o sobie i czym się interesuje przez około 4 minuty bez przerw większych niż 3 sekundy),

A- ambitious, czyli ambitne, zmuszą Cię do wyjścia z ciepłej i przytulnej strefy komfortu ( znajdę partnera językowego na italki do konwersacji lub na hinative do ćwiczenia pisowni),

R- realistic, czyli realne, nie spalą Cię po kilku dniach :), ( 2 godziny dziennie nauki to zdecydowanie za dużo, bardziej realne jest 15-20 minut dziennie)-jak mawiała moja teściowa ‚wolniej pajdziosz dalej zajdziosz’ 🙂

T-time-bound, czyli określone w czasie, wiesz dokładnie ile masz czasu na osiągnięcie Twojego celu (3, 4, 6 m-cy ).

Uzbrojony w taką wiedzę o sobie przetrwasz chwile zniechęcenia i braku motywacji, które na pewno napotkasz:) Dobrym pomysłem jest spisać wszystkie cele i powiesić je w widocznym miejscu, dokleić zdjęcie miejsca, które podziała na naszą wyobraźnię i pomoże zakotwiczyć nasz pomysł.

Ponieważ wiem ile czasu mamy na co dzień i nie jest tego za wiele 🙂 to przygotowałam dla Was szablon, z którego możecie śmiało korzystać. Jest on dla każdego- zarówno ucznia jak i lektora. Wpiszcie tam swoje cele dotyczące umiejętności, nad którą chcecie pracować, dokładnie co będziecie robić, o której i ile. Duże cele podzielcie sobie na małe kroczki i sprawdzajcie co tydzień co się udało, a co nie i dlaczego.

Powodzenia i dajcie znać nad czym pracujecie lub co chcecie poprawić:)

pdf do pobrania

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *